Autyzm
Ostatnio modny, ostatnio w ogóle dobrze być w jakiejś mniejszości, a mniejszości jest już więcej niż większości. O tym, że mogę być „lekko autystyczna” dowiedziałam się od specjalisty w prywatnej rozmowie w bardzo już dorosłym życiu. Pewnie towarzysko się nie stawia diagnozy, a z drugiej strony na pewno nie była to diagnoza. Mimo to dla mnie to zdanie okazało się furtką. Do wolności. Zaczęłam drążyć temat i mimo, że nie zdecydowałam się na formalne potwierdzenie przypuszczeń, tak wiele rzeczy mi „styknęło”, tak wiele sytuacji wróciło z nową interpretacją i przyniosło ulgę. Coś jest „na rzeczy” na pewno i to też stanowi drugi świat, w którym nie wszystko wygląda tak jak w oczywistym i znormalizowanym przez większość świecie. Dobrze być sobą i mieć do tego prawo. To główny wniosek.
